Nigdy nie spodziewałbym się, że zainteresuję mnie taki gatunek, a jednak okazało się, że już po kilku odcinkach wkręciłem się na tyle, że nie odrywam od tego wzroku, gdy tylko wychodzi nowy tom.
Specyficzny w tej mandzie jest duży realizm kulturowy. Pokazane jest życie nastolatków w szkołach bez super mocy. Są kujony, kujony nastawione na gnębienie głupszych. Są przeciętniacy grający na konsolach. Są thugi które spuszczają wpierdziel.
I są główni bohaterowie, którzy różnią się między sobą jak dzień i noc a mimo to dogadują się w jednej kwestii... jeździe na rowerze.
Kolejnym ważnym wg mnie elementem jest przekazywanie wiedzy o jeździe na rowerze. Uwielbiam jeździć na rowerze ale nigdy nie jeździłem profesjonalnie. Dzięki tej historii ciągle poszerzam swoją wiedzę w zakresie wyścigów rowerowych oraz technik jazdy na rowerze.
W sumie już nawet nie pamiętam dlaczego na początku wahałem się czy wczytywać się w w tą historie. Polecam.





